niedziela, 1 listopada 2015

Pani misiowa

Parę lat temu poznałem ciekawą dziewczynę, która w wolnych chwilach zajmowała się własnoręcznym wykonywaniem różnego rodzaju pluszaków. Na pamiątkę po niej została mi pani misiowa, która zajęła honorowe miejsce na mojej szafce.
Pomimo upływu lat nadal wygląda wspaniale i co ciekawe nie musi się malować żeby wyglądać dobrze.
Dodam że interesuje się muzyką, jej ulubiony kolor to czerwony a najbardziej lubi popijać Yerba Mate w domowym zaciszu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz