Parę lat temu poznałem ciekawą dziewczynę, która w wolnych chwilach zajmowała się własnoręcznym wykonywaniem różnego rodzaju pluszaków. Na pamiątkę po niej została mi pani misiowa, która zajęła honorowe miejsce na mojej szafce.
Pomimo upływu lat nadal wygląda wspaniale i co ciekawe nie musi się malować żeby wyglądać dobrze.
Dodam że interesuje się muzyką, jej ulubiony kolor to czerwony a najbardziej lubi popijać Yerba Mate w domowym zaciszu.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz